Prace przy rozbudowie wrocławskiej oczyszczalni ścieków (WOŚ) na Janówku trwają od ponad roku i właśnie są na półmetku. Do oczyszczalni będzie trafiało 140 tysięcy metrów sześciennych ścieków na dobę, czyli dwa razy więcej niż dotychczas.
Na Janówku stoją już wszystkie nowe obiekty służące do oczyszczania ścieków (bloki biologiczne, osadniki wstępne). Teraz trwa betonowanie czterech komór fermentacyjnych. Obecnie nadchodzi czas na dostawę urządzeń i wstępne próby ruchowe.
Po rozbudowie Janówek będzie oczyszczał ścieki z całego Wrocławia. Aby nieczystości z północnej części miasta mogły trafiać do WOŚ, modernizowana jest przepompownia ścieków w Starym Porcie. Teraz do oczyszczalni kierowanych jest 60 proc. nieczystości, a reszta trafia na pola irygacyjna na Osobowicach.
Janówek będzie oczyszczał większą ilość ścieków, a dzięki najnowszej technice będzie można uzyskać więcej, niż dotychczas, biogazu. Już teraz biogaz wykorzystywany jest do ogrzewania i wytwarzania energii elektrycznej dla oczyszczalni.
Dodatkowo, na terenie oczyszczalni wybudowana zostanie suszarnia osadu. Dzięki temu łatwiej będzie je przerobić na nawozy i wysypać na pola uprawne. Dzięki rozbudowie oczyszczalni do kanalizacji będą mogli być podłączeni wszyscy wrocławianie. Zgodnie z wymogami Unii Europejskiej musi to nastąpić do 2015 roku. WOŚ będzie gotowa w 2011 roku.
Oczyszczalnia na Janówku to największa inwestycja MPWiK w ramach projektu "Poprawa gospodarki wodno-ściekowej we Wrocławiu – Etap II". Rozbudowa dofinansowana jest z unijnego Funduszu Spójności.
Elektronika Praktyczna nr 09/2010, w numerze:
-Wzmacniacz lampowy dla każdego -Termometr z magistralą SMbus - Sieciowe możliwości Flowcode -Projektowanie wielowyjściowych przetwornic impulsowych -Konkurs Farnell - i nie tylko
Polacy narodem zakompleksionym są i widać to na pierwszy rzut oka. Nasze niedowartościowanie jest tak wielkie, że zwyczajnie przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu. Szukamy sposobów dowartościowania się w takich dziedzinach, które w efekcie nic nie dają i przez to trwamy od wieków w chocholim, zaklętym kręgu i co gorsza, wciągamy do niego kolejne pokolenia. Zastanawiam się jednak, czy aby to zakompleksienie nie jest ucieczką przed zwyczajnym lenistwem.